niedziela, 5 marca 2017

#152 Syoss z Biedronki.

Witajcie:)

Jak Wam mija weekend?
U mnie spokojnie jak zawsze. Cieszę się, że w te dwa dni mogę spędzić dzień z moim Pawłem.
W sobotę byliśmy na urodzinach siostrzeńca P. , a nadzielę mamy troszkę planów ale zobaczymy jak to wyjdzie:).

 W tym poście mam dla Was recenzje farby do włosów z Syoss kupioną w Biedronce.
Lubię produkty z tej firmy. Sprawdzają się u mnie dobrze, ale nie mają produktów, do których lubiłabym wracać. Niestety ten produkt okazał się bublem. 

Co obiecuje producent:


Nie będę się wypowiadać na temat tych obietnic bo tu dużo zależy jednak od Naszych włosów. Ja np. odrosty mam trochę jaśniejsze niż średni brąz, a końcówki rozjaśnione. Mimo tego mam wrażenie, że kolor powinien wyjść lepiej.

Wydajność i aplikacja:

 
Kocham farby, które można w ten sposób aplikować. Czyli wszystko mieszamy w jednej buteleczce i później farbujemy. Nie lubię natomiast takich farb gdzie potrzeba do tego użyć miseczki:(. Za dużo zabawy z tym.
Dlatego też tą farbę wybrałam. 

Co do wydajności to jestem zawiedziona. Zazwyczaj używam jednego opakowania i mam wszystko ładnie pofarbowane. Mam oczywiście opakowanie drugie tak w razie potrzeby ale zazwyczaj później korzystam z niego tylko do odświeżenia koloru. Tu użyłam dwóch opakowań i to tylko dlatego, że dosłownie zabrakło mi połowy buteleczki by dokończyć farbowanie. Więc drugie opakowanie w połowie wylądowało w koszu na śmieci. Pierwszy raz mi się to zdarzyło i jestem wielce zniesmaczona. 

Trwałość:
Masakra!

Dla z obrazowania:
Na pierwszym zdjęciu widzicie mnie na drugi dzień po farbowaniu, a zdjęcie robione było 24 lutego. 
Drugie zdjęcie robione było 4 marca czyli 11 dni po farbowaniu, gdzie włosy myłam już chyba 3-4 razy. Szok! Nie pierwszy raz farbowałam włosy i na taki kolor.  Miałam już czarne, brązowe, czerwone ale nigdy nie było tak, że farba spłukiwała się tak szybko! Ktoś może zarzucić mi, że z rozjaśnianych włosów szybciej schodzi kolor. Owszem znam te zjawisko ale dalej twierdzę, że nie aż tak szybko. Uwierzcie mi znam swoje włosy i wiem mniej więcej po ilu myciach zaczynają przebijać się blond kosmyki. 

Włosy po farbowaniu:
Ja zawsze farbuję włosy na ciemniejszy kolor zwłaszcza w zimie. Po to, żeby dać im odpocząć od ciągłego rozjaśniania na blond. Wtedy wybieram kolory zbliżone do mojego naturalnego czyli ciemnego blondu. Zazwyczaj są to ciepłe brązy, wtedy moje odrosty są mniej widoczne co za tym idzie mniej wkurzają. Teraz chciałam trochę poszaleć. Już miałam ciemny czerwony wręcz bordowy kolor i czułam się w nim naprawdę super, jednak zrezygnowałam z niego bo stwierdziłam, że kolor i tak będę musiała odświeżać więc wyjdzie na to samo. Jednak... pierwsze odświeżenie wykonałam po miesiącu, a nie po 11 dniach. Dodatkowo gdy farbowałam włosy na ciemniejszy kolor czy też ten bordowy moje włosy wyglądały lepiej. Miały blask, fajnie się układały wyglądały na "zdrowsze". W tym przypadku moje włosy to istne siano i nawet olejki, które zazwyczaj robią magiczne rzeczy z moimi włosami, nie dają rady! O blasku nawet nie myślę.

Podsumowując:

Kiedyś słyszałam taki mit, że produkty na markety są tworzone pod dany sklep. O co chodzi w micie? To, żeby w jakimś markecie czy supermarkecie,  kosmetyki mogły być tańsze, oszczędza się na składzie. Ile prawdy w tym micie to ja nie wiem ale już nie raz trafiłam tak, że tańsze nie oznacza dobre:(. Mam nadzieje, że ten mit to prawda, bo naprawdę nigdy nie miałam problemu z produktami Syoss, a przede wszystkich z farbami do włosów, ale ta to jakaś pomyłka.

Kupowałyście kiedyś farby w marketach?? 
Jaka jest Wasza opinia na takie kosmetyki?
Dajcie znać w komentarzach i do następnego:*

10 komentarzy:

  1. kurcze szkoda że tak bardzo szybko ucieka ów kolor z włosków;(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie farbuje włosów ale Tobie fajnie w tym kolorku :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/black-coat.html

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już nie farbuje włosów, póki co nie kusi mnie i sama nie wiem czy bym umiała teraz wybrać dobra farbę

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor ładny ale widzę, że trzyma się średnio. Również farbowałam raz włosy z farbą Syoss i trzymały się dobrze, może w micie jest ziarno prawdy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie farbowałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że słaba wydajność, ale kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też to słyszałam,że pod markety firmy robią uboższe produkty,mi np. czekolada milka oreo całkiem inaczej smakuje kupiona w biedronce,a w innym sklepie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mogę farbować włosów. Szkoda, że taka nietrwala. Ale nie przejmuj się :*

    OdpowiedzUsuń