środa, 7 grudnia 2016

#118 Z czym kojarzą mi się Święta Bożego Narodzenia + rozdanie

Witam:)


Mikołajki już za Nami czyli szał świąteczny rozpoczyna się na dobre. Czas myśleć co komu kupić na prezent, robić listę zakupów i jak, co nie rzadko bywa, u kogo spędzimy Wigilię, a do kogo pojedziemy w Boże Narodzenie.

Dzisiaj zobaczyłam wiadomość na skrzynce mailowej od jednej mojej Ulubionej blogerki Madusi.
Zadała mi proste pytanie: z czym kojarzą mi się święta. Rozpłynęłam się wspomnieniach odpisując.
Z czym mi się kojarzą Święta Bożego Narodzenia?
Zdecydowanie z rodziną i z tradycją. Wiadomo każde święta są rodzinne ale tak na prawdę Boże Narodzenie to naprawdę szczególny okres, gdzie na chwile zapominamy o tym co złe, spędzamy je w gronie rodziny i śmiejemy się wspominając każde inne święta.

Moje wspomnienia są mniej lub bardziej miłe.
Jak byłam mała mieszkaliśmy dom w dom z moją Babcia i Dziadkiem. Wspominam jak Wigilia zawsze była wtedy u Nich. Jak razem z siostrą nakrywałyśmy do stołu, jak przyszedł mikołaj pewnej Wigilii lub jak wszyscy Nas zagadali, a pod choinką w magiczny sposób znalazła sie tablica kredowa i inne zabawki. Pamiętam jak z Babcią siadałyśmy na jej ulubionym fotelu przy piecu, otwierała Świętą Książeczkę i śpiewałyśmy kolędy. Ćwiczyliśmy to również przed świętami. Potem się wyprowadziliśmy na koniec wioski. Nowy dom, nowe tradycje. Wigilia najpierw w domu z rodzicami. Ten dzień był szczególnie szalony. Ja wraz z siostrami siadałyśmy do stołu w kuchni z rana i lepiłyśmy uszka i pierogi. U Nas nigdy nie było robienia czegoś wcześniej i wrzucania do zamrażarki. Karp tracił życie w Wigilie, uszka i pierogi były też lepione w ten sam dzień. Ojciec zawsze biegał ze światełkami. Robił zawsze coś innego co roku. Raz był mikołaj wykonany z lampek na siatce do styropiany, a innym razem szopka wycięta na płycie i podświetlana od tyłu. Jedno było jednak pewne: coś pójdzie nie tak:D A to, któreś lampki nie świecą bo się jedna spaliła (wtedy nie były popularne ledowe), a to coś mu nie pasowało. Tak więc ganiał koło tych lampek, a pod koniec co roku latał na mopie. Wspólna kolacja, a po niej jeździliśmy po rodzinie. Niestety nie wszystkie święta były kolorowe... Pamiętam jak dziś, jak kilka dni przed świętami przyszedł do Nas syn sołtysa i powiedział, że dzwonili ze szpitala (wyobraźcie sobie, że kiedyś na wiosce mieli nie liczni telefony STACJONARNE), że Dziadek umarł. Pogrzeb w Wigilię. Ciężkie były wtedy Święta. Niestety z roku na rok były co raz gorsze.... alkohol niszczy relacje między ludzkie. Wyprowadziłyśmy się z Mamą do miasta pozostawiając piękny dom i ogród. Zaczęłyśmy tworzyć nowe tradycje. Ja poznałam Pawła, siostra wyszła za mąż i urodziła Kacpra i Olciśke. Każdą Wigilie spędzamy razem. Mamy nawet już pierwsze tradycje. Co roku na Wigilię musi być kawa o smaku ciasteczkowym:D Mimo wszystko wspominam bardziej przyjemnie wszystkie Święta Bożego Narodzenia niż źle.

Teraz mówią, że duch świąt się zatracił... to nie prawda. Nie ważne kiedy ozdoby świąteczne są wystawiane na półki sklepowe. Ważne jest to co My mamy w Swoich sercach:D

Tym optymistycznym akcentem zakończę już swój wywód na temat Świąt Bożego Narodzenia.

Zaproszę Was jeszcze na rozdanie mikołajkowe:D

MIKOŁAJKOWE ROZDANIE!!!
Mam dla Was miłą niespodziankę mikołajkową!
Aż dwie narody do zgarnięcia!
Czas trwania : 6.12.2016 r. - 11.12.2016 r.
Zasady są proste:
1. Polubić Madzioszeeek
2. Polubić Orchidea Style
3. Udostępnić grafikę rozdania
4. Napisać dlaczego Wy chcecie wygrać!
5. Do zabawy zaprosić dwie osoby!:)
Nagroda numer 1 powędruje do osoby, która najbardziej kreatywnie napiszę lub pokaże dlaczego chce wygrać!
Nagroda numer 2 powędruje do osoby, którą wybiorę losowo:)
Wyniki ogłoszę do trzech dni od zakończenia rozdania:D


3 komentarze:

  1. ta kawa ciasteczkowa jest świetna. :) dziękuję za odpowiedź u mnie i takie miłe słowa tutaj. :)
    historia faktycznie nieciekawa, ale najważniejsze, że kończy się dobrze, że pojawiają się nowe tradycje i Święta znów mają swoją magię. :) ja się boję, bo u mnie właśnie może być w najbliższym czasie podobny telefon, też z dziadkiem w roli głównej i też mogą to być nieciekawie Święta. bo to niestety już tylko kwestia czasu. eh. ale i tak nie wolno tracić ducha, a przynajmniej się starać. :)
    pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście ani za mikołajkami ani za świetami nie przepadam :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię święta ale z nimi również mam i dobre i złe wspomnienia. Ale staram się myśleć tylko o tych pozytywnych :)

    OdpowiedzUsuń