środa, 6 lipca 2016

#71 Zapraszam Was do... Złotego Stoku (1/3)

Witam:)

Wyjazd do Złotego Stoku był planowany już dawno, ale nie było jakoś terminu. Wszystko się zmieniło gdy już wiedziałam od kiedy urlop zaczynam. Jedno głośnie stwierdziliśmy, że w pierwszą sobotę lipca wybieramy się na poszukanie złota.
Zabraliśmy moją mamę i najmłodszą siostrę, żeby coś miała z wakacji no i wyruszyliśmy.

Złoty Stok to nie tylko kopalnia złota bo wokół niej możemy znaleźć tyle rzeczy do zobaczenia, że cały dzień to za mało. Ze względu własnie na ilość atrakcji postanowiłam relacje z wyjazdu podzielić na 3 części.
W pierwszej części czyli w dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać rzeczy, które można zobaczyć na przykład czekając na przewodnika.

Gdy przyjeżdżacie do Złotego Stoku i chcecie zaparkować polecam to zrobić na samy początku, a nie cisnąć się jak najbliżej kopalni. Dlaczego? Bo po pierwsze jesteście na wycieczce i to najczęściej pewnie z rodziną, po drugie spacer jest zdrowszy i zbliża ludzi, a po trzecie już na samym początku możecie odkryć kilka ciekawych rzeczy jak na przykład sztolnia Ochrowa.




Dodatkowo możemy podziwiać piękne widoki, zaczerpnąć świeżego powietrza i trochę się pospinać. Ja się może nie wspinałam, bo nie lubię i nie mogę ale moi kompani wycieczki weszli.





Jak już zauważyłyście mój strój był tak odpowiedni na wycieczkę do kopalni jak w lecie chodzi się w puchowej kurtce czyli w ogóle. No cóż było tak gorąco, że nie chciałam się parzyć w spodniach i butach sportowych więc miałam plan B. Spodnie, buty na zmianę i bluzę Paweł niósł w plecaku, a ja mogłam cieszyć się słoneczkiem:D


W drodze do kopalni witają nas  miejsca gdzie można przystanąć, poczytać co to takiego jest i zrobić sobie zdjęcie na pamiątkę.








Przed samą kopalnią było mnóstwo atrakcji takich jak płukanie złota, szukanie diamentów i wiele wiele innych, za które trzeba było płacić, a tak naprawdę nie miało nic wspólnego z kopalnią po za słowami "złoto" czy "poszukiwanie. Ten kto był w kopalni i słuchał przewodnika ten wie o czym mówię, a kto nie był dowie się w następnej części.

Były też atrakcje bardziej historyczne, które dostarczały Nam nie tylko uciechy rozrywkowej ale też wiedzy i z tego skorzystaliśmy.
Najpierw odwiedziliśmy wystawę minerałów. Nie które kamienie znałam bo wykonuję z nich biżuterie jednak były też takie kamienie, o których pierwszy raz czytałam i widziałam.


Co w tym zdjęciu nie pasuje?


Gdy wyszliśmy z kopalni i byliśmy już po obiedzie, weszliśmy jeszcze do Izby Pamięci, a wstęp kosztował Nas symboliczną złotówkę.








Eksponaty, które widzicie pochodzą ze Złotego Stoku. Mieszkańcy dostarczyli wszystko to co znaleźli w swoich piwnicach, strychach i w ogóle w domu.
Nie wiem jak Wy ale gdy patrzę na te wszystkie rzeczy przypominają mi się czasy dzieciństwa.

Dobra na ten post już wystarczy... Myślę, że po powrocie z Wisły napiszę kolejną część:D
To więc do następnego:*

4 komentarze: