wtorek, 21 czerwca 2016

#63 Zapraszam Was do... Opola na Mały Rynek

Witam:)

Każdy kto mieszka w Opolu wie czym jest Mały Rynek. Mekka dla młodych ludzi, którzy znajdą zawsze coś dla Siebie. Klimatyczne knajpki, ogródki piwne, koncerty i najlepsze zapiekanki w Opolu. Dodatkowo po remoncie świetne miejsce do spędzenia wolnego czasu. Kiedyś Wam wspominałam, że nie lubię zatłoczonych miejsc ale na Mały Rynek z chęcią się wybieram.
Żałuję jednak, że tak bardzo rzadko tam bywam ale tylko dlatego, że Paweł nie był i nie jest zawsze chętny.

Co mogę polecić na Małym Rynku?
Na pewno pub Melon. Uwielbiam mohito, a w Melonie podają najlepsze w całym Opolu, a obsługa duża klasa. Zawsze na miejscu, zawsze pomocni i zawsze pozytywnie nastawieni:D Melon lubię też za to, że nie czuję się tam jak kolejny klient, którego trzeba obsłużyć bo to moja praca. Widać ekipa tworzy między sobą jakąś al'a rodzinną więź, a to się przekłada na stosunek do klienta i atmosfery w pubie. Wielki plus!
Oprócz Melona jest jeszcze nasze małe odkrycie czyli Manifest! Podają tam naprawdę zaje***te zapiekanki!:D
Niewielki lokalik ale ma wieeeeelki potencjał! Podejście do klienta? Bomba!:D Pierwszy raz się z takim czymś na Opolu spotkałam, że pytają Ciebie o imię i sami się przedstawiają. Wiem, pewnie to jest standard w ich lokalu i tak muszą ale mimo wszystko jakoś inaczej człowiek się czuje.
Co do menu...wspomniałam, że mają najlepsze zapiekanki??
Zobaczcie zdjęcia:D







Do następnego!

13 komentarzy:

  1. oj nigdy w Opolu nie byłam, jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie byłam w Manifeście i nie slyszalam o tych zapiekankach dlatego chetnie sie w najblizszym czasie wybiore!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie byłam w Manifeście, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały Rynek w Opolu ma swój taki fajny klimacik :) Trzeba przyznać. Ach i zrobiłaś mi smaka na tą zapiekankę! rety, aż ślinka cieknie...
    www.xavilove.com

    OdpowiedzUsuń
  5. noo zapiekanki maja dobre, ale jak byłam tam w dzien festiwalu to mieli meeeega nieogar, widac ze sie dopiero uczyli. czekalismy na swoje zapiekanki z 40 minut dobre ;p ale i tak chetnie wroce, mam nadzieje ze organizacyjnie juz sie podszkolili :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie byłam w tym miejscu. Świetne zdjęcia :)
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. poszłabym i zjadła. ;) w Opolu w sumie jeszcze się nie zatrzymywaliśmy, ale przynajmniej teraz już wiem dokąd pójść. ;) i pozostaje teraz namówić mojego, żeby się tam wybrać, chociaż ostatnio miał stłuczkę i nie za bardzo chwilowo jest się czym wybrać. ;/
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń